w

"Umiera w łóżku i nikt z tym nic nie robi, wszędzie tylko COVID, COVID i COVID". Dramat w Tychach

Dramat 65-letniego pana Henryka z Tychów. Rok po operacji rak znów zaatakował płuca mężczyzny, niestety w środku pandemii. Chory cierpi we własnym łóżku, bo na to szpitalne nie może liczyć. Powinien trafić do placówki w Tychach, ale ta została przekształcona w zakaźną. Nie może też dostać się do hospicjum. – Jedyne co, to wzmacniamy go kroplówkami, ale co nam to daje? – pyta wnuczka pana Henryka.

Twoja punktacja?

Dodane przez Administrator

W serwisie "Koronawirus Link" Administrator pełni rolę doradczą i pomocniczą. Z przyjemnością odpowiemy na wszelkie Państwa pytania, szczególnie priorytetowo traktujemy pytania dodawane do Bazy wiedzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Drony połączą szpital na Stadionie Narodowym i lecznicę MSWiA. Powstanie most powietrzny

System pokazał wolne miejsca. 82-letni pacjent osiem godzin czekał w karetce na przyjęcie do szpitala